|
» Następca Gortata?
|
|
16.07.2010 18:55 / odsłon: 574 / komentarzy: 0
|
Ma dopiero 17 lat. 210 centymetrów wzrostu i srebrny medal Mistrzostw Świata. Pierwsze kroki stawiał pod okiem Arkadiusza Chlebdy, trenera Górnika Wałbrzych. Skromny i pracowity, jak Marcin Gortat. Podobnie jak on, Piotr Niedźwiecki wierzy, że kiedyś wybiegnie na parkiet NBA.
Rozmowa z Piotrem Niedźwieckim, wicemistrzem świata do lat 17, zawodnikiem WKK Wrocław
- Prostokątny i srebrny, ale chyba najcenniejszy ze wszystkich dotychczas? - Tak, to najcenniejszy medal w mojej karierze, ale będziemy z reprezentacją jeszcze walczyć w U-19 o złoto. Wierzę, że w końcu ogramy Amerykanów i przywiozę złoto. - Życzymy Ci tego tego z całego serca, ale chyba póki co oni są naprawdę poza zasięgiem. - Faktycznie są bardzo dobrze zbudowani i skoczni. Na tych Mistrzostwa Świata każdą akcję, w której mieli problem kończyli wsadem. Byli nie do zatrzymania, gdy skakali w górę. - Mimo to 2 miejsce, które wywalczyliście to i tak fantastyczny wynik. Po drodze pokonaliście wielu pretendentów do srebra. - Wicemistrzów Europy, Mistrzów Europy oraz tych, którzy nam zabrali medal, a więc Serbów. Każdy z tych meczów był trudny. Na każdym byliśmy mocno skupieni. - Po tym sukcesie czas na NBA? - Najpierw szkoła i treningi w WKK Wrocław. Chcę grać w klubie, który obecnie reprezentuję. - Przypomnijmy, że pierwsze kroki stawiałeś w Wałbrzychu... - Tak u trenera Arkadiusza Chlebdy. Pamiętam swój pierwszy trening. To było osiem lat temu. Rozpoczynałem w wieku dziewięciu lat. - Teraz już nie jesteś taki „mały". Tylko 210 centymetrów...Chciałbyś występować w NBA? - To moje największe marzenie. Wiem, że aby móc o tym myśleć czeka mnie jeszcze bardzo dużo pracy i treningów. Na pewno również wizyt na siłowni. - Co jest kluczem do sukcesu, który osiągnęliście? - Najważniejsza jest atmosfera w drużynie. Jak każdy wie co ma robić, zna swoje zadanie na parkiecie to jest sukces. - Czyli nie pieniądze? - One będą później. - Dlaczego WKK Wrocław, a nie Górnik Wałbrzych? - To była decyzja rodziców. Trafna, bo się szybko rozwijam. - Śledzisz na bieżąco losy biało - niebieskich? - Wiem, co się tutaj dzieje. Mam kontakt z kolegami i trenerem. - Zagrasz jeszcze kiedyś w biało - niebieskiej koszulce? - Być może tak. Najpierw chcę zrealizować życiowy cel, a więc dostać się do NBA. - Jak Marcin Gortat... - Tak. Miałem okazję rozmawiać z nim kilka dni temu. Potwierdził, że mam zostać we Wrocławiu, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
|
Redakcja
|
Poleć ten tekst znajomym, wyślij im poniższy adres lub ustaw go w opisie swojego Gadu-Gadu: http://www.wiadomosciwalbrzyskie.pl/2605,.html
|
|
Inne teksty o podobnej tematyce: » Miał tupet... (18.05.2012 08:46) » Cmentarna hiena (18.05.2012 08:45) » Górnik vs. Chrobry - relacja live (18.05.2012 08:35) » Kupują nowe autobusy (17.05.2012 14:00) » Pokazali prawdziwy charakter (17.05.2012 00:24) » "Czy dyrektor kłamie?" (16.05.2012 18:56)
Słowa kluczowe: Wałbrzych Piotr Niedźwiecki wicemistrz świata |
|
|