Do zdarzenia doszło w 49 minucie meczu. Tuż obok murawy doszło do bijatyki pseudokibiców Czarnych Żagań z jednym z wałbrzyskich chuliganów. Sytuację próbował opanować Marcin Morawski prosząc sympatyka biało-niebieskich o opuszczenie płyty. Wbiegający na stadion pseudokibic Górnika został skopany przez kilkunastu fanów z Żagania. Przez kilka minut służby porządkowe nie podejmowały żadnej interwencji. Wciąż jeszcze nie zapadła ostateczna decyzja o ewentualnym ukaraniu klubu kwotą pięciu tysięcy złotych za odpalenie rac podczas spotkania z Miedzią Legnica.