« powrót do strony głównej+ galeria zdjęć   + dodaj ogłoszenie za darmo!   + napisz do nas   + współpraca 
» GÓRNIK WAŁBRZYCH REMISUJE Z CHROBRYM GŁOGÓW - ZOBACZ W DZIALE SPORT ZDJĘCIA I FILMY Z MECZU*POŻAR NA WYSYPISKU ŚMIECI ZA ŚWIDNICĄ - FOTORELACJA I VIDEO*PŁONĘŁY HALE W ŻAROWIE - TO BYŁA JEDNA Z WIĘKSZYCH AKCJI GAŚNICZYCH W OSTATNIM CZASIE - WIĘCEJ W TEMACIE TYGODNIA « Wyszukiwarka:
» Życie poza domem
04.02.2012 05:00 / odsłon: 626 / komentarzy: 1
Większość z nich świadomie podejmuje tę decyzję. Wolą alkohol niż pobyt w noclegowni. Tam bowiem obowiązują zasady. Konkretnie trzeźwość. Nie każda osoba, która jest bezdomna to jednak alkoholik. Niektórym po prostu w życiu nie wyszło. Latem tak „nie przeszkadzają". Zimą szukają już schronienia przez mrozem. A to nie wszystkim się podoba. Sprawdziliśmy jak radzą sobie wałbrzyscy bezdomni. Przeczytaj i zobacz na zdjęciach poniżej.

Kliknij, aby powiększyć
Większość z bezdomnych woli pić niż pojechać do noclegowni. Nawet gdy jest to denaturat.
Większość z bezdomnych woli pić niż pojechać do noclegowni. Nawet gdy jest to denaturat.
Każdego dnia funkcjonariusze straży miejskiej jeżdżą w miejsca gdzie koczują bezdomni. A można ich spotkać praktycznie wszędzie. Na działkach, w opuszczonych pomieszczeniach, ruinach jak i klatkach schodowych. Reakcja mieszkańców, którzy widzą śpiące na korytarzach bloków osoby jest różna. Jedni przynoszą im ciepłe posiłki. Inni dzwonią po służby, żądając natychmiastowego usunięcia. W tym tygodniu dzięki uprzejmości wałbrzyskich strażników miejskich zobaczyliśmy jak żyją i sobie radzą. Poznaliśmy większość z nich. Od tych, którzy śpią na dworze i cały swój dobytek mają w jednej reklamówce po mieszkańców bez stałego zameldowania, którzy zaadaptowali garaże przypominające pokój w mieszkaniu. Wizyta u pierwszego z nich wprawiła nas w osłupienie. Starszy mężczyzna śpi na terenie działek. W ruinach murowanej altanki, w której nie ma drzwi i okien. Na ziemi śnieg i prowizoryczna kołdra, a bardziej to, co z niej zostało. W rogu skulony i obłożony kocami mężczyzna. Trudno ocenić ile ma lat. - Potrzebna Panu jakaś pomoc? - pyta jeden ze strażników miejskich. - Nie - odpowiada krótko bezdomny. - Coś Pan w ogóle potrzebuje? - Nie chcę żadnej pomocy - słyszymy po raz kolejny. To druga noc, którą przeżył śpiąc pod gołym niebem. Bo ruiny altanki nie można nazwać żadnych schronieniem. - Mimo kolejnych próśb bezdomny nie chce zmienić zdania. - Niech Pan chociaż wepcha te szmaty w miejsca okien - prosi jeden ze strażników, gdy odchodzimy z miejsca. Kolejny przystanek to zbita dechami komórka na Podgórzu. W środku nikogo nie ma. Na ścianach krzyż i obrazki świętych. Czuć fetor. - Ten mężczyzna w ciągu dnia wychodzi. Wraca na noc - tłumaczy nam strażnik. Dalej jesteśmy na Podgórzu. Duża kamienica w środku dzielnicy. Po oknach widać, że mieszka tu niewiele osób. Na poddaszu pomieszczenie zajmuje kolejny bezdomny. Wchodzimy do środka. Mężczyzna się budzi. On w oknach ma szyby. Cieplej niż w poprzednim miejscu. Na stole plastikowa butelka. W środku fioletowy płyn. Denaturat. - To na rozgrzewkę - tłumaczy nam mężczyzna. Porównując warunki, które widzieliśmy do tej pory wydaje się, że on ma przysłowiowy luksus, ale... O tym, że nie wolno uogólniać przekonujemy się, gdy odwiedzamy wałbrzyszanina, który nie ma stałego meldunku, śpi i żyje w garażu. Ma światło, butle gazową i telewizor. Ten ostatni nie jest tylko ozdobą. - Proszę zobaczyć - mówi trzymając w ręce pilota. Po chwili pojawia się oraz. Jedyna, Dwójka, TVN i Polsat. Przecieramy oczy ze zdumienia. W lodówce pełno jedzenia. - Przynoszą mi to okoliczni mieszkańcy - wyjaśnia. Na półkach setki książek. - Czyta je Pan? - pytamy. - Nie. Wzrok mi już nie pozwala - odpowiada. On nie pije alkoholu. - Może papierosa? - pytam częstując. - Dziękuję nie palę - mówi do mnie. Czwartym miejscem, do którego jedziemy jest poddasze jednej z kamienic. W środku pusto. Kolejne miejsce, gdzie na ścianach rozwieszone są obrazki świętych. Bród i smród wokół. Nie ma toalety. Osoba, która tam nocuje załatwia się do wiaderka. W rogu stary piecyk. - Ten bezdomny pali deskami ze strychu. Wyłamuje jedną po drugiej - tłumaczy nam strażnik. Faktycznie, gdy wchodzimy wyżej widać dziury w podłodze. W międzyczasie strażnicy miejscy zauważają, że ktoś nielegalnie wpiął się do skrzynki elektrycznej. Informują o tym zarządcę kamienicy. Udajemy się na Piaskową i Podzamcze. W międzyczasie stajemy w noclegowni przy ulicy Pocztowej. Zapełniona po brzegi. W środku ciepło. W osobnych salach mężczyźni i kobiety. W różnym wieku. Na Podzamczu przejmuje nas kolejny patrol. Zaczynamy kontrolę od wizyty w ruinach fabryki Kem - Budu przy ulicy Długiej. Prowizoryczne drzwi w przypominającym barak pomieszczeniu pozwalają przypuszczać, że ktoś tam mieszka. Gdy podchodzimy bliżej ze środka szczeka pies. Strażnik miejski prosi o wyjście na zewnątrz. Najpierw pojawia jeden bezdomny. Funkcjonariusze go spisują. Po kilkudziesięciu minutach ze środka wychodzi drugi mężczyzna. Ubrany w gruba kurtkę i z czapka na głowie. - Nie jest wam zimno tutaj? Nie boicie się, że zamarzniecie? - pytamy. - Nie. Mamy ciepło. Kolega nawet śpi nago. Ja w podkoszulce. Jak sobie nachucham to mam z czterdzieści stopni - odpowiada. Zza drzwi wychyla się kolejny. Daje dowód osobisty strażnikowi miejskiemu. My rozmawiamy dalej. - Tutaj sobie znosimy kawałki drewna i palimy małe ognisko. Wtedy robi się cieplej - mówi nasz rozmówca. Ku naszemu zdziwieniu ze środka wychodzi jeszcze kobieta. To już czwarta osoba. - Nie pójdę do noclegowni, bo mam stałe miejsce zameldowania - wyjaśnia, gdy strażnicy proponują jej pobyt w normalnych warunkach. Nie chce jechać, co potwierdza stosownym oświadczeniem. To właśnie 35-letnia Beata J. Nie wie jeszcze, że będzie żyła tylko dobę. W nocy z środy na czwartek zmarła wskutek wyziębienia organizmu. Jeden z jej kolegów trafia do szpitala z odmrożeniami palców stóp i rąk. W trakcie realizacji materiału na Piaskowej Górze strażnicy miejscy otrzymują zgłoszenie od dyżurnego. Ktoś z mieszkańców bloku przy ulicy Blankowej 25 informuje, że na szóstym piętrze śpi bezdomny. Zajeżdżamy na miejsce. To mężczyzna dobrze znany funkcjonariuszom. - Co mam zrobić? Wyrzucili mnie z noclegowni, bo miałem 0,2 promila - mówi. - Kierowca może tyle mieć, a ja nie? - pyta głośno. Zdaje sobie sprawę z tego, że warunkiem pobytu w noclegowni jest bycie trzeźwym. On jednak wybrał alkohol. - Gdzie Pan teraz pójdzie? - pytamy. Nie wiem. Do innej bramy - odpowiada zabierając z korytarza reklamówkę, w której ma cały swój dobytek....

Od redakcji

Za pomoc w realizacji tego materiału dziękujemy zastępcy komendanta straży miejskiej Kazimierzowi Nowakowi, oraz funkcjonariuszom: Krzysztofowi Tyrpakowi, Sławomirowi Batkowskiemu, Sławomirowi Kubikowi i Szymonowi Kołodziejowi.


Redakcja

Poleć ten tekst znajomym, wyślij im poniższy adres lub ustaw go w opisie swojego Gadu-Gadu:
http://www.wiadomosciwalbrzyskie.pl/4327,.html
Galeria:


















Zobacz całą galerię (16 zdjęć):
» 02.02.2012 Wałbrzyscy bezdomni


Inne teksty o podobnej tematyce:
» Bezpłatne warsztaty (21.05.2012 22:39)
» Silni, bo w grupie (21.05.2012 22:36)
» W Książu zakotwiczy „PRom" (20.05.2012 22:21)
» Defekt Muzgó - reanimacja (20.05.2012 22:19)
» Ta "perełka" nie promuje Wałbrzycha (20.05.2012 20:37)
» Zobacz jak kibice dopingowali Górnika w meczu z Chrobrym - filmy i zdjęcia (20.05.2012 17:41)

Słowa kluczowe: Wałbrzych  bezdomni  straz miejska  
Wasze opinie:
dodał(a): ~kara / 04.02.2012 08:50
Przykra sprawa, że taki los spotkał tych ludzi. Na pewno wielu z niech świadomie podejmuje taką decyzje, ale i tak mi ich szkoda. Jesteśmy tylko ludźmi. Czasami możemy zbłądzić. Często jest tak, że całe życie ktoś pomaga dzieciom, a potem na stare lata nie otrzymuje jej w zamian i wtedy zaczyna się tragedia.....
Dodaj opinię:
captcha

Kod z obrazka:
*Pole wymagane
Nick:
*Pole wymagane
Treść:



Redakcja WiadomosciWalbrzyskie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze sprzeczne z prawem prosimy zgłaszać pod adres e-mail: redakcja@wiadomosciwalbrzyskie.pl
» Aktualności   
Bezpłatne warsztaty
Silni, bo w grupie
Prof. Będziński doktorem honoris causa
W Książu zakotwiczy „PRom"
Ta "perełka" nie promuje Wałbrzycha
Bat na zmotoryzowanych?
Ten złodziej o mało nie zginął
     

» Sport   
Pokaż lwa za kierownicą!
Zobacz jak kibice dopingowali Górnika w meczu z Chrobrym - filmy i...
Górnik vs. Chrobry - relacja live
Pokazali prawdziwy charakter
Powerade Garmin MTB Marathon
Pobita frekwencja
Zdominowali mistrzostwa

» Kultura   
Licytacja obrazów
Defekt Muzgó - reanimacja
Edyta Nawrocka nakręciła kolejny teledysk
Calineczka w Serbii. Czerwony Kapturek w Wałbrzychu
Polsko - czeski jazz
Teatralny maj
Sowa 2012 rozstrzygnięta

» Gospodarka   
Nowe wzory druków
Media Expert wspomogło Dom Dziecka
Praktyczna nauka e-biznesu
Dostali 4 miliony złotych
Rozbudują zakład i zwiększą zatrudnienie
Zainwestują ponad 100 milionów złotych
Połączyli siły

» Region   
Pożar składowiska ugaszony
Płonie wysypisko śmieci - zobacz zdjęcia i filmy
Gigantyczne zainteresowanie Festiwalem Reżyserii Filmowej
Burmistrz bramkarzem
Odzyskano skradzione przedmioty
Koncert Still Rings True
Udane dni Świdnicy

» Kalendarium wydarzeń+ dodaj wydarzenie

wiadomosciwalbrzyskie.pl / Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009
Kopiowanie bez zgody redakcji zabronione.