« powrót do strony głównej+ galeria zdjęć   + dodaj ogłoszenie za darmo!   + napisz do nas   + współpraca 
Wyszukiwarka:
» Koszykówka zamiast wojska
11.09.2013 22:39 / odsłon: 2727 / komentarzy: 0
W biało-niebieskich barwach rozegrał 262 oficjalne mecze w pierwszej drużynie. To pierwsza dziesiątka w historii klubu. Kibicom koszykówki i sportu nie trzeba go przedstawiać. Rozmowa z Rafałem Glapińskim, który wraca do Górnika Wałbrzycha.

Kliknij, aby powiększyć


- Na początek cofnijmy się w czasie. Z drużyny, która awansowała do ekstraklasy zostałeś tylko Ty i Bartłomiej Józefowicz. Jak wspominasz okres gry Górnika w ekstraklasie?

- Jeżeli chodzi o ten okres, mam mieszane uczucia. Od strony sportowej wspominam ten czas z wielkim sentymentem. Jedyne, czego mogę żałować to fakt, że tak mało zawodników z drużyny, która uzyskała awans, zagrało później w ekstraklasowym Górniku. Niestety, od strony finansowej Górnik w ekstraklasie wyglądał wtedy źle. Do dziś działacze są winni zawodnikom kolosalne pieniądze. Pragnę te problemy zostawić jednak za sobą, nie chcę do tego tematu wracać.

- Sporo w swojej karierze podróżowałeś po Polsce. W listopadzie 2011 roku rozwiązałeś umowę z Rosą Radom i podpisałeś kontrakt z wtedy drugoligowym Śląskiem Wrocław. Twoje przejście do wrocławskiego klubu wzbudziło kontrowersje wśród kibiców Górnika. Jak wyglądał ten transfer z twojej perspektywy?

- Dla mnie nie ma tematu. Po rozwiązaniu umowy w Radomiu dostałem kilka propozycji. Większość była jednak mało konkretna, a ja nie mogłem już dłużej czekać, co się wydarzy. Oferta przedstawiona przez prezesa Zielińskiego od strony finansowej zwaliła mnie z nóg. Myślę, że Śląsk tą ofertą zawstydziłby niejeden ekstraklasowy klub w tamtym okresie (Śląsk występował wtedy w II lidze - przyp. red.). Wewnętrzne rozdarcie oczywiście też miało miejsce. Przez całe życie grałem przeciwko Śląskowi jako zawodnik Górnika, wiem też, jak wrocławski klub jest odbierany w Wałbrzychu. Z wiekiem człowiek jednak zmienia sposób postrzegania pewnych spraw. Gdy w grę weszła konieczność utrzymania rodziny, wątpliwości o przenosinach do Śląska zniknęły. Na korzyść Śląska muszę powiedzieć, że we Wrocławiu zostałem przyjęty bardzo dobrze. Poza tym, moja przygoda ze Śląskiem to jedynie krótki epizod. Po rozwiązaniu umowy z Rosą, pierwszy raz w karierze znalazłem się w sytuacji, gdy musiałem szukać klubu w trakcie sezonu. Oferta ze stolicy Dolnego Śląska pozwoliła mi złapać oddech. Propozycji z Wałbrzycha wtedy nie było, a nie miało dla mnie znaczenia, w której lidze będę grał. Najważniejsze dla mnie to utrzymać rodzinę. Uważam, że każdy, kto ma dzieci i żonę, zrozumie moją decyzję.

- Już przed rokiem byłeś bardzo blisko powrotu do Wałbrzycha. Jakie czynniki zadecydowały wtedy o kontynuowaniu kariery w innym miejscu?

- To był bardzo dziwny okres w mojej karierze. Po sezonie w Śląsku myślałem o zawieszeniu butów na kołku i spróbowaniu w życiu czegoś innego. Poważnie myślałem o karierze w szkole oficerskiej, zamierzałem przejść odpowiednie szkolenia w wojsku. W pewnym momencie moje wojskowe plany, z różnych powodów, spełzły jednak na niczym. Oficjalnie propozycji z Wałbrzycha nie otrzymałem. To ja chwyciłem za telefon i zadzwoniłem do klubu, przedstawiając chęć powrotu. Działacze Górnika nie byli wtedy jednak zainteresowani moją osobą.

- Nigdy jeszcze nie występowałeś w III lidze. Jak Ci się wydaje, co może zadecydować o sukcesie na tym poziomie rozgrywek?

- Kompletnie nie wiem, co powiedzieć na temat III ligi. Ten poziom rozgrywek to dla mnie nowość. Drużyny z którymi przyjdzie nam rywalizować grają w podobnych składach już kilka sezonów, dlatego ich zespołowość może sprawić nam problemy. Jeżeli chodzi o nas, musimy patrzeć optymistycznie w przyszłość, grać agresywnie w każdym meczu, jakby był tym ostatnim. W tym momencie przygotowań potrzebujemy przede wszystkim czasu. Wraz z nim powinno przyjść lepsze zrozumienie na boisku. Mamy za sobą tylko kilka treningów. W najbliższym czasie koniecznie musimy popracować nad schematami gry w obronie. Przed nami jeszcze bardzo długa droga.

- Wiemy, że trenerem Górnika w nowym sezonie pozostanie Arkadiusz Chlebda, który po wynikach w ostatnich rozgrywkach nie cieszy się dużą popularnością wśród kibiców.

- Trener będzie się starał wypełniać swoją funkcję na boisku, a my - zawodnicy - swoją. Z trenerem Chlebdą współpracowałem wcześniej, gdy pełnił funkcję asystenta kolejnych szkoleniowców Górnika, chociażby w ekstraklasie. Jestem przekonany, że wiele od tamtych trenerów się nauczył. A jak będzie wyglądać współpraca między nami? Mądrzejszy będę na koniec sezonu.
- Widzisz siebie w Górniku po zakończeniu kariery?

- Jak najbardziej. Mam nawet kilka autorskich pomysłów na funkcjonowanie Górnika w przyszłości, ale na razie nie chciałbym o nich mówić. Górnik Wałbrzych to praktycznie całe moje życie. Z tym klubem jestem związany od dziecka.

 



Redakcja

Poleć ten tekst znajomym, wyślij im poniższy adres lub ustaw go w opisie swojego Gadu-Gadu:
http://www.wiadomosciwalbrzyskie.pl/6728,.html

Inne teksty o podobnej tematyce:
» Powalczy o reelekcję (17.08.2018 11:09)
» Obchody 77. rocznicy mordu na Wzgórzach Wuleckic (05.07.2018 14:04)
» Strategia Rozwoju przyjęta (05.07.2018 14:01)
» Stracili oszczędności życia (03.07.2018 10:49)
» No i….Bez Komentarza! (03.07.2018 10:20)
» Poznaliśmy Bezpiecznego kierowcę (03.07.2018 09:40)

Słowa kluczowe: Wałbrzych  Rafał Glapiński  kosz  koszykówka  Górnik Wałbrzych  
Dodaj opinię:
captcha

Kod z obrazka:
*Pole wymagane
Nick:
*Pole wymagane
Treść:



Redakcja WiadomosciWalbrzyskie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze sprzeczne z prawem prosimy zgłaszać pod adres e-mail: redakcja@wiadomosciwalbrzyskie.pl
» Aktualności   
Duży pożar w Walimiu
Niebezpieczny wiadukt - zdjęcia i video
Ludzie o złotych sercach
Dzień ziemi
Sukces szczawieńskiej szkoły
Spełnij swoje marzenia
Koncert Eleni w Centrum Witold
» Sport   
Wspierają młodych piłkarzy
Czas na mistrzostwo
Wałbrzyszanin z brązem
Smutny powrót z Kołobrzegu
Górnicy odczarowali Ratuszową
Kamyki 2016
Górnicy z Pucharem Polski

» Kultura   
Powiat wałbrzyski - stolicą kultury
Pamiętaj o mnie
Koncert kameralny
Tylko w Wałbrzychu
Feminizm w sztuce
„Światła miast"
„Królik, Słoń i Tereska..."

» Gospodarka   
III etap budowy obwodnicy
Święto motoryzacji
Fundusze na dostosowanie kształcenia
Inwestycja w naukę zawodu
Pomost naukowo-technologiczny
Zachęcają do współpracy
Porozumienie nauki z biznesem

» Region   
Trojaczki w Świdnicy
Rajd na Ślężę
Piszą egzaminy
Finał Odysei Umysłu
To tu - to tam
Dożynki w Krzyżowej
Świdnica ma coś więcej


wiadomosciwalbrzyskie.pl / Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009
Kopiowanie bez zgody redakcji zabronione.