« powrót do strony głównej+ galeria zdjęć   + dodaj ogłoszenie za darmo!   + napisz do nas   + współpraca 
Wyszukiwarka:
» Sztuka przez duże S
24.03.2014 23:39 / odsłon: 3257 / komentarzy: 1
- Zbiorę zespół baletowy. Warunkiem bycia w tym zespole będzie 70 rok życia. Wystawię jezioro łabędzie. Mam już sponsora. To zakłady pogrzebowe – mówi Sławomir Pietras, jeden z najwybitniejszych na świecie dyrektorów teatrów operowych. W ciągu 30 lat wykreował wiele wybitnych produkcji operowych, a także baletowych, z repertuaru klasycznego oraz dzieł kompozytorów polskich. Dzisiaj specjalnie w rozmowie z naszym portalem.

Kliknij, aby powiększyć


- Jak przekonać młodych ludzi, że balet czy opera to sztuka, którą warto oglądać i poznawać?

- Myślę, że dwoma sposobami. Pewną perswazją. Mądrą, logiczną i perswazją dobrze przemyślaną, ale nie za długą. Pokazać fragment tej sztuki. Najpierw mniejszy, potem większy. I po jednym, dobrym przedstawieniu operowym myślę, że nie trzeba będzie nikogo agitować. Trzeba przecież założyć, że nie cała populacja ma kochać operę. To nie jest potrzebne, ale jestem przekonany, że obecne i przyszłe pokolenia, jeżeli będziemy stosować tę metodę, zapełnią wszystkie sale operowe do ostatniego miejsca.

- Czy dzisiaj dyrektor takiej instytucji jak na przykład Teatr narodowy czy Opera Narodowa to bardziej artysta czy menadżer?

- Najlepiej, aby był menadżerem mającym pewną mentalność i dyspozycję artystyczną. Jeżeli chciałbym posłużyć się własnym przykładem, to nie pamiętam w swoim życiorysie momentu, w którym chciałem zostać artystą. Chciałem być prawnikiem, adwokatem, potem jak się okazało, że w pracy dziennikarskiej zyskałem szersze spektrum i zaczęto mnie dostrzegać, zostałem dyrektorem teatru. Od tego czasu czyli ponad 40 lat ciągle muszę odpowiadać na pytanie dlaczego prawnik jest dyrektorem teatru?. Odpowiadam: A dlaczego nie? Przecież moja wiedza prawnicza zawsze mi pomagała. Nigdy nie przeszkadzała. Ale w międzyczasie zdobyłem własnym sumptem swoje kwalifikacje artystyczne potrzebne mi do menedżmentu. Dlaczego własnym sumptem? Bo właściwie ani w Polsce, ani na świecie nikt nie kształci nikogo w zakresie dyrektora teatru. Różni ę ludzie, którzy mają pewne wyjściowe predyspozycje i od nich lub od tych, którzy potrafią to zauważyć zależy, czy przyszłe pokolenia Pietrasów będą do dyspozycji w takiej obfitości, że teatrami rządzić będą ludzie jednocześnie kompetentni, mądrzy, sprawni, ale jak najbardziej dogłębnie rozumiejący problemy sztuki. A dlatego nie powinni zostawać artystami? Bo wtedy nie będą dobrze pracować dla artystów.

- Nie stanął Pan nigdy przed wyborem: wizyta u ministra kultury po środki finansowe czy pójście na próbę generalną?

- (śmiech) Nie pamiętam takiej sytuacji, ale zawsze mówię, że wybrałbym wizytę u ministra i pozyskanie środków finansowych. Dlatego, że próby zawsze można odwołać, przełożyć, przedłużyć. Natomiast jeżeli ktoś daje pierwsze oznaki tego, że chce wspomóc teatr i kulturę, to człowiek mojego pokroju powinien wszystko odłożyć i być już przy tej kasie.

- W tym pytaniu była mała prowokacja. Chodzą plotki, że lubi Pan wtrącać się reżyserom w to, co robią oraz chce mieć również wpływ chociażby na obsadę.

- Nie. Moje ingerowanie w najdrobniejsze szczegóły przedstawienia, nie ma charakteru poprawiania reżysera czy zmuszania śpiewaka do lepszego śpiewania. To rodzaj mojej kompetencji. Czuję się odpowiedzialny za najmniejszy epizod w przestawieniu. Czuję się też odpowiedzialny za szaleństwa reżysera. I nieraz zdarzało mi się w połowie przerwać produkcję. Powiedzieć czego ma nie być i w tym kierunku pójść dalej. I tylko tyle. To nie jest konkurencyjne wobec ich sztuki. Natomiast uważam, że menadżer, który odpowiada za pieniądze i swoją twarzą przed publicznością, z którą powinien się liczyć i której powinien być wyrazicielem – powinien również ingerować we wszystkie aspekty jakości sztuki uprawianej, aby przed kasami stały kolejki i nikogo nie przerażały wysokie ceny biletów.

- Czytałem ostatnio reportaż o 30-letnich emerytach z baletu. Czy faktycznie tak młodzi ludzie kończą karierę w tej branży i zostają później portierami czy operatorami świateł? Czy tak smutna jest ta ciemna strona baletu?

- To jest bardzo smutna strona baletu, ponieważ baletowi odebrano tzw. wcześniejsze emerytury. Kiedy 40-letnia tancerka dostawała emeryturę po przepracowaniu 20 lat, a tancerz miał 45 lat i już niestety pewne części ciała, potrzebne do uprawiania tej sztuki nie funkcjonowały dobrze....

- I naprawdę dzisiaj kończą jako woźni?

- Ja w tej chwili mam bardziej artystyczny wpływ na to czyli wyrażam na ten temat swój pogląd. I zawsze powtarzam, że była taka pani Lewicka w ministerstwie pracy, do której wszyscy apelowaliśmy, by wycofała się z odbierania przywilejów tej niewielkiej grupie zawodowej. W Polsce jest około 500 tancerzy płci obojga. To nie zaważy na finansach kraju. Powiedziałem, że zbiorę teraz zespół baletowy. Warunkiem bycia w tym zespole będzie 70 rok życia. I wystawię jezioro łabędzie. Oczywiście będziemy wolniej grali, aby artyści się nie poprzewracali. Zrobię objazd po kraju, żeby ten wstyd wszyscy zobaczyli. I nawet mam już sponsora. To zakłady pogrzebowe.

 

Kim jest Sławomir Pietras?

Z wykształcenia prawnik, z powołania jeden z najwybitniejszych na świecie dyrektorów teatrów operowych. W 1982 roku został dyrektorem naczelnym Teatru Wielkiego w Łodzi. W latach 1989 – 1991 kierował równocześnie Operą Wrocławską. W latach 1991 – 1995 dyrektor naczelny Teatru Wielkiego w Warszawie, a od 1995 roku – Teatru Wielkiego w Poznaniu. W ciągu 30 lat wykreował wiele wybitnych produkcji operowych, a także baletowych, z repertuaru klasycznego oraz dzieł kompozytorów polskich. Jest inicjatorem i animatorem wielu różnorodnych przedsięwzięć popularyzujących operę i balet, w tym unikalnych Warsztatów Operowych z udziałem publiczności. Twórca i dyrektor artystyczny Festiwalu AVE MARIA w Czeladzi - największego w Zagłębiu i regionie przedsięwzięcia muzycznego, które rozsławia Czeladź od I edycji w 2000 roku.

 


Redakcja

Poleć ten tekst znajomym, wyślij im poniższy adres lub ustaw go w opisie swojego Gadu-Gadu:
http://www.wiadomosciwalbrzyskie.pl/7575,.html

Inne teksty o podobnej tematyce:
» Potrącenie rowerzysty (01.04.2014 13:00)
» Smutek w Szczawnie (27.03.2014 19:59)
» Super wyczyn Okopniak (13.03.2014 00:17)
» The best of Piotr Rubik (09.03.2014 21:36)
» Sentymentalnie w uzdrowisku (07.03.2014 00:08)
» Udany bal (04.03.2014 23:40)

Słowa kluczowe: Szczawno Zdrój  Sławomir Pietras  
Wasze opinie:
dodał(a): ~moniloca / 27.03.2014 21:28
Bardzo interesująca postać.
Dodaj opinię:
captcha

Kod z obrazka:
*Pole wymagane
Nick:
*Pole wymagane
Treść:



Redakcja WiadomosciWalbrzyskie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy publikowanych przez użytkowników. Komentarze sprzeczne z prawem prosimy zgłaszać pod adres e-mail: redakcja@wiadomosciwalbrzyskie.pl
» Aktualności   
Duży pożar w Walimiu
Niebezpieczny wiadukt - zdjęcia i video
Ludzie o złotych sercach
Dzień ziemi
Sukces szczawieńskiej szkoły
Spełnij swoje marzenia
Koncert Eleni w Centrum Witold
» Sport   
Wspierają młodych piłkarzy
Czas na mistrzostwo
Wałbrzyszanin z brązem
Smutny powrót z Kołobrzegu
Górnicy odczarowali Ratuszową
Kamyki 2016
Górnicy z Pucharem Polski

» Kultura   
Powiat wałbrzyski - stolicą kultury
Pamiętaj o mnie
Koncert kameralny
Tylko w Wałbrzychu
Feminizm w sztuce
„Światła miast"
„Królik, Słoń i Tereska..."

» Gospodarka   
III etap budowy obwodnicy
Święto motoryzacji
Fundusze na dostosowanie kształcenia
Inwestycja w naukę zawodu
Pomost naukowo-technologiczny
Zachęcają do współpracy
Porozumienie nauki z biznesem

» Region   
Trojaczki w Świdnicy
Rajd na Ślężę
Piszą egzaminy
Finał Odysei Umysłu
To tu - to tam
Dożynki w Krzyżowej
Świdnica ma coś więcej


wiadomosciwalbrzyskie.pl / Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009
Kopiowanie bez zgody redakcji zabronione.