|
» Nie wierzy Lendzie
|
|
03.11.2009 14:57 / odsłon: 740 / komentarzy: 2
|
Ostatnie publiczne wypowiedzi Dariusza Lendy, kandydata Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta Wałbrzycha wzbudził u Andrzeja Zibrowa, prezesa Stowarzyszenia „Obywatel” spore zaskoczenie. To, co zbulwersowało - najprawdopodobniej kolejnego kandydata do fotela gospodarza miasta - to ton i słownictwo, którego używa konkurent. Dlatego pozwolił sobie skomentować wypowiedzi Lendy. "Pan Dariusz Lenda nie szczędzi on ocen kolegom i razy rozdaje na lewo i na... lewo. Co ciekawe praktycznie nie wspomina o tych, co do których od wielu lat stoi w rzekomo „twardej opozycji”. Do reakcji na słowa Pana Lendy zmusiły mnie także jego nieprawdziwe słowa dotykające mnie osobiście. Kwestia mojej bezpartyjności nie jest przedmiotem wiary Pana Lendy lecz faktów. W odróżnieniu od niego nie należę od wielu lat do żadnej partii politycznej, a z moich doświadczeń współpracy z partiami doszedłem do jednoznacznych wniosków, że szczególnie w Wałbrzychu partie działają zbyt często w interesie bardzo wąskich grup. Wałbrzych potrzebuje dziś bezpartyjnego prezydenta opierającego się na szerokim porozumieniu społecznym. Oczywiście może on być popierany przez partie ale nie powinien być od nich zależny. Pozytywne przykłady takiego właśnie modelu znajdujemy w wielu najlepiej rozwijających się polskich miastach. Pan Lenda nie posiada żadnego doświadczenia w zarządzaniu, a Wałbrzycha moim zdaniem nie stać na kolejne eksperymenty. W naszym grodzie czasu i szans zmarnowano już zbyt wiele. Aby był dobrym kandydatem na prezydenta musi uzyskać znacznie więcej doświadczenia, a przede wszystkim realnych osiągnięć. Tylko ten co niewiele robi nie ma czasem powodów do frustracji. To Pan Lenda wbrew swoim deklaracjom stawia siebie i swoje ugrupowanie poza nawiasem szerszego porozumienia, swoimi wypowiedziami i działaniami, a raczej brakiem działań. Mimo licznych zaproszeń konsekwentnie odmawiał udziału lub lekceważył wiele inicjatyw społecznych (ostatnio w projekcie „wałbrzyscy olimpijczycy”). W tym kontekście zdziwienie budzi oskarżanie innych o „przeszkadzanie”, polegające widocznie wyłącznie na tym, że ktoś nie zamierza poprzeć jego kandydatury. O błędach Panu Lendzie mówiłem parę miesięcy temu w cztery oczy, a insynuacje na temat nieczystych zagrywek zdecydowanie odrzucam. Jeśli Pan Lenda ma do kogoś pretensje to niech nie stosuje bardzo brzydkich uogólnień i techniki rzucania cienia na jakąś grupę po to, żeby wszystkim się dostało. Poparcie, i to z odgórnego namaszczenia, nie jest moim zdaniem żadnym mandatem do władzy nad miastem. Stworzono jedynie kolejną wąską grupę, która głosuje za przywódcą niezdolnym do efektywnego działania. Poparcie szanowanego przeze mnie Pana posła Henryka Gołębiewskiego, to także za mało. Pan Lenda powinien, mieć powody do frustracji, gdyż w trakcie jego przewodniczenia strukturom SLD zdołał zredukować największe wałbrzyskie ugrupowanie polityczne blisko dziesięciokrotnie. Trudno nazwać to budowaniem poparcia. Nie wykazał też się charyzmą jako opozycyjny radny. Pamiętam gdy obejmował przewodnictwo w wałbrzyskim SLD była mowa o młodej krwi oraz dynamicznej miejskiej opozycji. Z tych deklaracji niewiele wynikło....Dlatego nie wierzę Panu Lendzie, że realnie sięga po pełnię władzy w mieście. Jeszcze mniej wierzę w to, że może ją zdobyć. Działania wskazują raczej na to, że jedyne co chce uzyskać to stołek miejskiej przystawki. Koniec polemik. Muszę stwierdzić jasno: nie wierzę, że Pan Lenda jest „śródziemnomorskim macho” sugeruje Zibrow.
|
Redakcja
|
Poleć ten tekst znajomym, wyślij im poniższy adres lub ustaw go w opisie swojego Gadu-Gadu: http://www.wiadomosciwalbrzyskie.pl/885,.html
|
|
Inne teksty o podobnej tematyce: » Najważniejsza - praca (04.02.2012 05:19) » Teraz wygrać w Rząśni (04.02.2012 05:14) » Życie poza domem - zobacz jak radzą sobie wałbrzyscy bezdomni (04.02.2012 05:00) » Milionowe inwestycje w edukację (04.02.2012 04:39) » Ale jazda...Wałbrzych pęka? (03.02.2012 16:05) » Festiwal Piosenki Przedszkolnej (03.02.2012 15:08)
Słowa kluczowe: Wałbrzych wybory prezydent kandydat Lenda Zibrow |
|
| Wasze opinie: | | dodał(a): ~buahaha! / 03.11.2009 16:21 | | | szkoda, że nie był pan taki szlachetny i bezpartyjny kiedy Marek Dyduch załatwił Panu stołek prezesa koksowni kiedy to SLD rozdawało karty w kraju. Kiedy po nowych wyborach władzę przejmowało PiS, a później PO, błyskawicznie składał pan deklaracje na łamach lokalnej prasy, że tak naprawdę zawsze bliżej panu było do PO. Jednak dostał pan kopa i popadając w "salonowy" niebyt trudno było wrócić do rzeczywistości. Więc teraz uroił pan sobie misję "prezydent" żeby tylko móc się pojawić w mediach i ponownie zaistnieć. To trochę tak jak z Oleksym i teraz z Chlebowskim. Zawsze czyści nader szlachetni i niewinni. Żeby zostać politykiem, a takim jest też prezydent trzeba mieć trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość, a takiego niestety panu brakuje. Słucha pan namiętnie kilku osób, które ślinią się na myśl o pańskich pieniądzach i słyszy to co chce usłyszeć. To droga donikąd, a stamtąd na "salony" nie wraca się już nigdy. Au revoir mesje Zibrow. | | dodał(a): ~benk / 03.11.2009 22:29 | | | Slownictwo i ton jakiegoś Lendy teraz bulwersuje...Hmm..A co będzie, jak będzie go bulwersować codzienne wstawanie do pracy lub nawał oczywistych problemów na poziomie prezydenckiego działania oraz zarządzania miastem? Umiejętność sluchania napewno szwankuje, bo jest zbyt selektywna. Nie mniej jednak pewne założenia są interesujące, bo sprawdziły się na wrocławskim sejmiku. |
|
|
|
|
wiadomosciwalbrzyskie.pl / Wszelkie prawa zastrzeżone © 2009 Kopiowanie bez zgody redakcji zabronione. |